-
Węgry jako pierwszy kraj UE ratyfikowały Traktat Lizboński
Węgierski parlament ratyfikował Traktat Lizboński. Węgry są tym samym pierwszym z 27 krajów Unii Europejskiej, który przyjął ten dokument
PAP
-
Węgierski rząd pozostanie w cesarskich pałacach
Rząd Ferenca Gyurcsanya nie przeprowadzi się do wartego 750 milionów euro rządowego miasteczka w sercu stolicy
Węgierskie władze w obawie przed gniewem wyborców wstrzymały wartą 750 milionów euro budowę kompleksu rządowych gmachów w centrum Budapesztu. Za dwa lata miał on powstać w pobliżu mostu Małgorzaty i gmachu Zgromadzenia Narodowego. Węgrzy nazwali planowany olbrzymi kompleks szmaragdowym miastem ze względu na kolor fasad i zastosowanie ekologicznych technologii.
Rządowe gmachy miały być zasilane bateriami słonecznymi i energią geotermalną. Projekt wzbudzał entuzjazm części mieszkańców Budapesztu. Inni, pukając się w czoło, mówili o gigantomanii socjalistów i przypominali projekty rumuńskiego dyktatora Nicolae Ceausescu.
Nie przemawiały do nich argumenty premiera Ferenca Gyurcsanya, który w sierpniu przekonywał, że budowa przyniesie wielkie oszczędności. – Wszystkie ministerstwa i urzędy centralne gnieżdżą się w starych pałacach pamiętających czasy monarchii austro-węgierskiej. Te budynki wymagają remontu, więc koszty ich utrzymania są ogromne. Wynajmijmy je prywatnym inwestorom, a koszt rządowego miasteczka zwróci się za 25 lat – tłumaczył.
Aby uniknąć kosztownego skupywania prywatnych terenów w Budapeszcie, kompleks miał powstać na gruntach należących do Węgierskich Kolei Państwowych. Kilkupiętrowe obiekty miały zająć obszar torowisk dworca Nyugati (tory planowano przenieść pod ziemię). Od zabytkowej hali dworca, którą zaprojektował w XIX stuleciu Gustave Eiffel, budynki rządowe miał oddzielać pas zieleni.
Przetarg urządzono z wielką pompą. Wpłynęło aż 17 projektów. Zwycięzców – japońsko-węgierską spółkę – wybrała komisja pod kierunkiem Daniela Libeskinda (twórcy projektu zagospodarowania Ground Zero w Nowym Jorku oraz słynnego apartamentowca w Warszawie), głównego architekta Barcelony Josepa Acebillo Marino oraz twórcy dzielnicy rządowej w Berlinie Hansa Stimmana.
Gdy koparki zaczęły już drążyć wielką dziurę, roboty wstrzymano. – Nie możemy na oczach milionów ludzi stawiać rządowego kompleksu, gdy ograniczamy finanse publiczne i wprowadzamy dotkliwe reformy. Sytuacja grozi wybuchem społecznym – przyznał ostatnio Janos Koka, szef koalicyjnego Związku Wolnych Demokratów (SZDSZ), który od początku sprzeciwiał się pomysłowi socjalistów.
Bezlitosna jest też opozycja. – Wyrzucono w błoto miliony. Część pieniędzy przepadła w kieszeniach doradców i architektów. Kto za to zapłaci? Jak zwykle, wszyscy – oskarża rządzących lider Fideszu Viktor Orban.
Mimo wstrzymania prac socjaliści i tak zbierają cięgi od wyborców. Najnowsze sondaże sugerują, że ich partia mogłaby liczyć na poparcie Jedynie
15 procent wyborców. To najniższe notowania partii sprawującej władzę na Węgrzech od 1989 roku.
Źródło : Rzeczpospolita
-
Węgry: od stycznia ponad trzy tysiące upadłości
Od początku stycznia na Węgrzech zbankrutowało już 3110 przedsiębiorstw, a do końca roku liczba upadłych firm może sięgnąć przynajmniej 23 tysięcy - informuje na swej stronie internetowej węgierski tygodnik "hvg".
Powodem fali upadłości są - jak pisze "hvg" - niezapłacone rachunki oraz wzajemne zadłużenie przedsiębiorstw, którego wysokość szacuje się na prawie 500 mld forintów (7,7 mld zł). Bardzo istotny wpływ na kiepską kondycję spółek ma także nieustannie słabnący forint. W ubiegłym tygodniu euro przekroczyło barierę 300 ft i niewykluczone, że wkrótce wzrośnie do 310 ft.
Jedną ze 1645 firm, wobec których wierzyciele wszczęli od początku stycznia postępowanie upadłościowe, są węgierskie linie lotnicze Malev. Upadłość Malevu zgłosiła jego spółka zależna, Airport Security, odpowiadająca za nadzorowanie bezpieczeństwa lotów, której węgierskie linie lotnicze są winne 100-200 mln forintów. (1,5-3 mln zł).
W ostatnim kwartale 2008 roku zbankrutowało na Węgrzech w sumie 3400 przedsiębiorstw.
PAP
-
Węgierski sposób na kryzys
Podatek VAT wzrośnie na Węgrzech od lipca z 20 proc. do 23 proc. To posunięcie ma umożliwić zmniejszenie opodatkowania kosztów pracy.
Celem reform jest stymulowanie niedomagającej gospodarki - powiedział agencji Reutera węgierski premier Ferenc Gyurcsany.
Planowane przedsięwzięcia, obejmujące również znaczne zmiany w systemie emerytalnym, mogą umożliwić Węgrom "przymierzenie się" do przyjęcia euro między 2012 a 2014 rokiem - wskazał Gyurcsany.
Zmiany podatkowe będą oznaczać wzrost inflacji do 3,9 proc. w tym roku; rząd liczy się też ze spadkiem PKB o 3 proc., choć - jak pisze Reuters - spadek może się okazać większy, jeśli popyt krajowy zmniejszy się bardziej niż przewidywano.
Według premiera nawet jeśli PKB spadnie o 3,5 proc., deficyt budżetowy można będzie utrzymać na poziomie poniżej 3 proc.
Reuters zwraca uwagę, że w ocenie niektórych analityków spadek węgierskiego PKB może w tym roku wynieść ok. 5 proc.
Agencja wskazuje, że proeksportowa gospodarka węgierska została szczególnie ciężko dotknięta spadkiem popytu w strefie euro. W ostatnim kwartale zeszłego roku Węgry weszły w recesję. Aby uniknąć kryzysu finansowego, musiały w październiku zeszłego roku skorzystać z pakietu ratunkowego w wysokości 25,1 mld dolarów z Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej.
Gyurcsany zapowiedział, że do końca września br. rząd przedstawi średnioterminową propozycję kursu gospodarczego, który umożliwiłby przyjęcie euro w ciągu 3-4 lat. Premier ma nadzieję na osiągnięcie w tej kwestii ogólnonarodowego porozumienia.
"Najpierw musimy wyznaczyć kurs, a potem określić datę" - powiedział Gyurcsany, dodając, że jest przeciwny robieniu tego w odwrotnej kolejności.
"Dziś sądzę, że nie może to (wprowadzenie euro) nastąpić wcześniej niż w 2012 roku, i nie ma powodu, żeby było to później niż w 2014 roku" - powiedział.
PAP
-
Krajowe Centrum Epidemiologiczne (OEK) Węgier ogłosiło epidemię grypy. Jak poinformowano, w 46. tygodniu monitorowania choroby, zanotowano 22 tys. zachorowań.
W ciągu ostatniego tygodnia liczba pacjentów skarżących się na objawy grypy wzrosła o 30%. Najwięcej zachorowań wystąpiło w okolicach Budapesztu - powiedziała Agnes Csohan z OEK.
Na Węgrzech epidemię ogłasza się po przekroczeniu progu 20 tys. zachorowań.
Rano epidemię grypy ogłosiła Litwa. Wcześniej zrobiła to także Serbia.
We wtorek konsultant krajowy ds. epidemiologii prof. Andrzej Zieliński powiedział, że w Polsce również mamy do czynienia z epidemią grypy. Słowa te nie znalazły jednak na razie potwierdzenia w działaniach rządu. Polska nie zakupiła też wciąż szczepionek na nowa grypę.
-
Północne Węgry pod wodą
Na północy Węgier z powodu powodzi ponad 2 tys. ludzi musiało opuścić domy. Powodzie wywołane przez padające cały weekend ulewne deszcze odcięły od świata niektóre wsie i spowodowały przerwy w dostawach prądu.
Deszczom, których gdzieniegdzie spadło więcej niż zazwyczaj w ciągu dwóch miesięcy, towarzyszy porywisty wiatr. Poziom wody w części rzek jest rekordowo wysoki.
- Ciężko przewidzieć, kiedy sytuacja wróci do normy. W dolinach rzek Sajo i Hornad nie widzieliśmy takich powodzi od 1974 roku - powiedział przedstawiciel lokalnych władz z północy kraju.
W Miszkolcu, trzecim największym mieście na północy kraju, władze wprowadziły ograniczenia w dostawach wody, a mieszkańcy budują wały przeciwpowodziowe. W niedzielę zginął tam mężczyzna, na którego dom osunęła się ziemia.
W rejonie Budapesztu wiatr wiejący z prędkością 100 km/h przewracał drzewa, które zatarasowały kilka głównych dróg.
PAP
Tags for this Thread
Zasady Postowania
- You may not post new threads
- You may not post replies
- You may not post attachments
- You may not edit your posts
Forum Rules
Content Relevant URLs by
vBSEO 3.1.0
Bookmarks