| Hostele w Europie | Przewodnik po Rzymie
+ Odpowiedz na ten wątek
Pokaż wyniki 1 do 8 z 8

Wątek: Portugalia - Porto

  1. #1
    Anonymous Gość

    Domyślnie Portugalia - Porto

    Wybieram się na studia do Portugalii - Porto!!! Czy ktoś może mi doradzić jak tanio tam dolecieć i gdzie szukać tanich kwater (na pół roku)!!! Z góry dziękuję!!! wojtek

  2. #2
    Anonymous Gość

    Domyślnie

    Czesc !Z jakiej uczelni jedziesz i dokladnie kiedy?Noclegi dla ilu osob? Moze bede mogla pomoc!

  3. #3
    Anonymous Gość

    Domyślnie porto

    Wyjazd jest pod dużym znakiem zapytania, bo wciąż czekamy na papiery z uczelni z Porto!!! I jeśli nie przyjdą do końca tygodnia, to niestety trzeba będzie odwołać wszystko!!! Ale gdyby to....
    Zajecia zaczynają się od 1.09.2003, więc myslę, że piewszy nocleg byłby z nocy 31/1. Ile osób?? - Jedna (ew.3),bo udało mi się znaleźć jeszcze dwie osoby, które jadą w tym samym czasie na tą samą uczelnię, ale musiałbym się z nimi skontaktować!!!
    Uczelnia - Uniwersytet Szczeciński!!!
    mój mail to wojsia@wp.pl

  4. #4
    Anonymous Gość

    Domyślnie DO EVI

    I jak z tą pomocą??

  5. #5
    Zarejestrowany
    Aug 2006
    Skąd
    Kraków
    Postów
    25,457

  6. #6
    Zarejestrowany
    Aug 2006
    Skąd
    Kraków
    Postów
    25,457

    Domyślnie

    W sezonie najtaniej dolecieć liniami Centralwings do Lisbony,a stamtąd pociągiem do Porto.Nie ma tanich linii lotniczych do samego Porto z polskich portów.
    Są natomiast tanie przeloty liniami niskobudżetowymi Air Berlin,z Berlina do Porto za ok. 150 E w dwie strony,przez cały rok.
    http://www.airberlin.com

  7. #7
    Zarejestrowany
    Aug 2006
    Skąd
    Kraków
    Postów
    25,457

    Domyślnie

    Z ciepłych, nagrzanych jesiennym słońcem uliczek Porto wkracza się w chłód krainy sławnych piwnic. Wśród korytarzy i rzędów drewnianych kadzi i beczek unosi się niezwykły, uwalniający się przez dziesiątki lat aromat. Już nie winnych gron i słońca, ale jeszcze nie wina. Młode porto ze zbiorów w górze rzeki Douro trafia tu co roku na lata spoczynku.

    Lądujący samolot otacza zgrabnym łukiem portugalskie miasto Porto. To wyjątkowa okazja, aby się przyjrzeć wygiętej jak wąż, złotej od promieni zachodzącego słońca rzece Douro. Krętej, bo z trudem przedzierającej się przez skaliste brzegi w stronę błękitu oceanu. Strome brzegi obrosło miasto i spięło pięć oryginalnych mostów. Nie wiadomo czy wijąca się pod nimi rzeka łączy brzegi, czy dzieli miasto od leżącego po drugiej stronie przedmieścia Vila Nova de Gaia – krainy wina porto.

    W cieniu zdziczałej mandarynki
    Z mostów, a szczególnie z ażurowej konsktrukcji Ponte Luis I rozciąga się chyba najwspanialszy widok. Stojąc na moście, kilkadziesiąt metrów nad lustrem wody, z twarzą zwróconą na zachód, widać, jak nurt Douro, czyli Złotej Rzeki, podąża w dół ku Wielkiej Wodzie. Można śledzić łodzie, łódki i statki spieszące w górę i w dół z prądem rzeki. Z mostu widać też Ribeirę – dawną dzielnicę ubogich rybaków i pracowników portowych z jej leniwym w południe i ruchliwym o zmierzchu życiem. Nad nią ułożona piętrowo, główna część Porto, okrywająca morzem czerwonych dachówek wyniosłą skarpę, nad którą górują bryła katedry i pałac arcybiskupi. Gdzieniegdzie sterczą w niebo kościelne wieże oraz strzeliste cyprysy i pióropusze palm. Małe, ale wysokie domki z balkonikami, pełnymi sznurów rozwieszonego prania, dekorowane kaflami azulejos, oblepiły wąskie uliczki zbiegające w dół do nabrzeża Ribeiry. Jednych zachwyca stara, choć biedna dzielnica. Innych odstrasza zaniedbanie
    opustoszałych miejsc. Gdzieś w zaułkach, wśród starych domów, dostrzec można resztki balkonowych krat, ażurowych okiennic, malowniczo spowitych dzikim winem i porośniętych pokrzywą. Wędrując wśród ulic i uliczek, czasem szerokości zaledwie dwóch metrów, można zajrzeć za parkany, za którymi widać opustoszałe patia i ogrody. Tam wygrzewają się leniwie w słońcu rude koty. A w cieniu zdziczałej mandarynki, z której już nikt nie zbiera cierpkich owoców, wolnym strumieniem płynie woda z nieużywanej od lat małej fontanny.(...)

  8. #8
    Zarejestrowany
    Jun 2007
    Skąd
    Poland, Będzin
    Postów
    634

    Domyślnie Porto - Villa Nova de Gaia

    Na lewym brzegu rzeki Duro jak wspomniała Natasza znajduje się miasto Villa Nova de Gaia do którego można się dostać nawet pieszo przechodząc po pięknym stalowym moście konstrukcji Gustave Eiffel'a. W mieście tym znajduje się wiele piwnic z winem Porto. Najbardziej znana to chyba Sandeman gdzie przewodnicy ubrani w stroje z innej epoki oprowadzają turystów. Wstęp kosztował tam o ile pamiętam 2,50 euro. Inna to Taylor's. Ja osobiście odwiedziłem piwnicę Calem, której zwiedzanie jest bezpłatne. Oprowadzała mnie przewodniczka mówiąca po rosyjsku. Na końcu wycieczki zostałem zaproszony do baru gdzie degustowałem również za free 2 lampki wina: jedną z winem białym drugą z czerwonym. W każdej z piwnic znajduje się sklep firmowy gdzie można zakupić pamiątki no i oczywiście wszelkie rodzaje win Porto.
    W Porto znajduje się Wieża Kleryków (Torre dos Clerigos), zbudowana w latach 1754-1763 pod okiem włoskiego architekta Nicolasa Nasoni. Wstęp na wieżę kosztuje 1 lub 2 euro (dokładnie nie pamiętam). Po pokonaniu 6 pięter i 225 schodów znajdziemy się w miejscu z którego możemy podziwiać panoramę Porto. Wieża ma wysokość 76 m i jest najwyższą w Portugalii....hmmm...dziwne . W centrum miasta znajduje się czołowy dworzec kolejowy Sao Bento. Gdy ktoś będzie przechodził obok tego dworca to niech zajrzy do środka jego niewielkiego holu w którym ściany pokryte są wspaniałymi azulejos. W mieście udało mi się też spotkać stare tramwaje, kursujące uliczkami Porto i są one podobne do tych jakie jeszcze jeżdżą w Lizobnie.
    Last edited by Arecki71; 06-03-2008 at 12:55.

+ Odpowiedz na ten wątek

Tags for this Thread

Zasady Postowania

  • You may not post new threads
  • You may not post replies
  • You may not post attachments
  • You may not edit your posts

Content Relevant URLs by vBSEO 3.1.0