| Hostele w Europie | Przewodnik po Rzymie
+ Odpowiedz na ten wątek
Strona 2 z 2
PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki 11 do 14 z 14

Wątek: Tradycje I Zwyczaje

  1. #11
    Zarejestrowany
    Aug 2006
    Skąd
    Kraków
    Postów
    25,457

    Domyślnie

    Wielka Sobota w Niemczech
    Wielka Sobota traktowana jest w Niemczech jako czas żałoby po ukrzyżowanym Chrystusie. Ale wieczorem niemieccy wierni rozpoczną przygotowania do świętowania jego zmartwychwstania. Przed kościołami tradycyjnie zapłoną wielkie ogniska.
    Podobnie jak w Polsce w Niemczech nie są dziś odprawiane msze święte. Mimo tego Wielka Sobota przeznaczona jest na modlitwę i przeżywanie w skupieniu ofiary Chrystusa. Dlatego w niektórych regionach Niemiec nazywana jest „cichą sobotą”.
    Zgodnie z tradycją po zmierzchu rozpoczynają się w Niemczech obchody Wigilii Paschalnej, która formalnie nie jest częścią Wielkiej Soboty. Wieczorem przed kościołami katolickimi zapłoną ogromne ogniska. Księża święcą ogień, którym zapalają świecę paschalną. Następnie obdarowują ogniem wiernych, którzy za pomocą świec wielkanocnych zabierają go do domów.
    Tam będzie im towarzyszył w świętowaniu Wielkiej Nocy. Wielkanocne świece są jednym z obowiązkowych elementów na niemieckich stołach podczas świątecznych posiłków w niedzielę i poniedziałek wielkanocny.
    IAR

  2. #12
    Zarejestrowany
    Aug 2006
    Skąd
    Kraków
    Postów
    25,457

    Domyślnie

    W Monachium rozpoczął się Oktoberfest

    Burmistrz Monachium Christian Ude rozpoczął tradycyjny festyn piwny Oktoberfest. Na 175. piwnym święcie oczekiwanych jest sześć milionów amatorów złocistego napoju.
    Pierwszy kufel piwa burmistrz podał premierowi Bawarii, Guentherowi Becksteinowi.

    Namioty-piwiarnie na błoniach Theresienwiese mogą pomieścić - na siedząco - około 100 tysięcy gości. Ubiegłoroczni goście w liczbie 6,3 mln wypili 6,9 mln litrów piwa. Trwający dwa tygodnie Oktoberfest jest największym na świecie festynem piwnym. Na błoniach Theresienwiese co roku wyrasta całe miasteczko wielkich namiotów-piwiarni oraz liczne karuzele i strzelnice.

    Tradycja jesiennej zabawy na monachijskich błoniach sięga początków XIX wieku. Z okazji ślubu bawarskiego następcy tronu Ludwika (późniejszego króla Ludwika I) i księżniczki Teresy Saksońskiej, 12 października 1810 roku zorganizowano na Theresienwiese po raz pierwszy wyścigi konne połączone z festynem dla ludności. W 1818 roku na błoniach ustawiono pierwszą karuzelę. Od tego czasu festyn odbywał się co roku. Przez prawie 200 lat nie odbył się 24 razy - podczas epidemii cholery, wojen i w czasach bardzo wysokiej inflacji.

    onet.pl

  3. #13
    Zarejestrowany
    Aug 2006
    Skąd
    Kraków
    Postów
    25,457

    Domyślnie

    Kulminacja karnawałowych ostatków w Nadrenii

    Ulice wielu niemieckich miast opanowały kolorowe tłumy błaznów i przebierańców. W Niemczech obchodzony jest tzw. "różany poniedziałek", który stanowi kulminację karnawałowych ostatków. Najbardziej huczna zabawa jak zwykle trwa w Nadrenii.
    Zgodnie z tradycją, o 11:11 ulicami Kolonii, Moguncji, Düsseldorfu i innych nadreńskich miast ruszyły barwne pochody przebierańców w czapkach i perukach. Ulicami miast przetaczają się wielokilometrowe korowody samochodów, orkiestr w historycznych strojach i komików.
    Tylko w Kolonii na trasę wyruszyło 150 pojazdów z platformami, z których uczestnicy pochodu rozrzucili 150 ton słodyczy. Na platformach tradycyjnie umieszczono też ogromne kukły polityków i innych postaci znanych, choć nie zawsze lubianych. Jest wśród nich postać Angeli Merkel, której po interwencji organizatorów trzeba było domalować skromne bikini, aby pani kanclerz nie była zupełnie naga. Mimo chłodu i brzydkiej pogody, na ulicach Kolonii zgromadziło się milion widzów.
    Tak będzie do wieczora, kiedy zabawa przeniesie się do pubów i restauracji. A na ulicach rozpocznie się wielkie sprzątanie po ostatkowym szaleństwie.

  4. #14
    Zarejestrowany
    Aug 2006
    Skąd
    Kraków
    Postów
    25,457

    Domyślnie

    Tradycje wielkanocne w Niemczech

    Śmigus Dyngus oraz zwyczaj święcenia pokarmów, bez których trudno sobie wyobrazić Wielkanoc w Polsce, są w Niemczech całkowicie nieznane. Natomiast równie popularne jak w Polsce jest tam malowanie pisanek.
    Przed Wielkim Tygodniem w domach, ogródkach i na balkonach pojawiają się gałązki obwieszone kolorowymi pisankami. To symbol budzącego się życia, ale także zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy.

    Kulminacyjnym punktem obchodów Świąt Wielkanocnych w Niemczech jest Wielki Piątek. Jest on dniem ustawowo wolnym od pracy, przeznaczonym na wspólne modlitwy w kościołach towarzyszące złożeniu Jezusa do grobu. Po zakończeniu nabożeństwa, wierni zapraszani są przez księdza do sali katechetycznej na wspólny, symboliczny posiłek składający się z chleba, wina oraz wody.

    W Wielką Sobotę, w północnych i środkowych Niemczech wieczorem przed kościołami katolickimi rozpalane są ogromne ogniska. Następuje poświęcenie ognia, sprowadzenie go do kościoła i zapalenie świecy paschalnej, a następnie obdarowywanie ogniem wiernych, którzy za pomocą swoich świec wielkanocnych zabierają go do domów, aby w czasie świąt towarzyszył im przy posiłkach.

    W Niedzielę Wielkanocną o świcie odprawiana jest msza rezurekcyjna. W niemieckich domach śniadania nie poprzedza dzielenie się jajkiem. Po śniadaniu dzieci idą szukać czekoladowych jajek, które przyniósł im Zajączek Wielkanocny. Zwyczaj ten pojawił się w 16 wieku, ale jego pochodzenie nie jest wyjaśnione.

    Poniedziałek Wielkanocny jest jedynie dniem wypoczynku, odwiedzania rodzin i znajomych. Zwyczaj oblewania się wodą jest całkowicie obcy.

+ Odpowiedz na ten wątek
Strona 2 z 2
PierwszyPierwszy 1 2

Zasady Postowania

  • You may not post new threads
  • You may not post replies
  • You may not post attachments
  • You may not edit your posts

Content Relevant URLs by vBSEO 3.1.0