Pokaż wyniki 1 do 1 z 1
Wątek: Praga śladami Davida Černego
-
13-02-2012 19:02 #1
Turysta
- Zarejestrowany
- Jan 2012
- Skąd
- Kraków
- Postów
- 32
Praga śladami Davida Černego
David Černý – miłośnicy sztuki zapewne tego pana znają, jest to bowiem jeden z najsłynniejszych czeskich artystów współczesnych. Niemiłośnicy natomiast być może usłyszeli o nim za czasów czeskiej prezydencji w UE, bo to właśnie David Černý jest autorem „Entropy” – kontrowersyjnej instalacji przedstawiającej kraje europejskiej poprzez związane z nimi stereotypy, zaprezentowanej w gmachu Parlamentu Europejskiego. Prace tego kontrowersyjnego artysty możemy także podziwiać w różnych miejscach w Pradze. Są one nie mniej szokujące niż wspomniana wyżej „Entropa”. Głównym bowiem założeniem Černego jest szokować i pobudzać do refleksji. Myślę więc, że zwiedzanie Pragi jego śladami może być dla wielu osób interesującym przeżyciem.
Różowy czołg – w 1991 roku, jeszcze jako student, David Černý pomalował na różowo pomnik przedstawiający sowiecki czołg, który upamiętniać miał wyzwolenie Pragi spod niemieckiej okupacji przez armię czerwoną w 1945 roku. Jednak po roku 1968, mieszkańcom pomnik zaczął kojarzyć się bardziej z sowiecką inwazją niż z pomocą. Rzeźbiarz nie tylko pomalował czołg na różowo, ale również namalował na nim dłoń, z wystawionym środkowym palcem. Za ten obsceniczny gest trafił do więzienia, a czołg został ponownie przemalowany na pierwotny, zielony kolor. Jednak grupa 15 parlamentarzystów w proteście przeciwko aresztowaniu artysty, przemalowała czołg ponownie na różowo i tak już zostało. Dzisiaj różowy czołg możemy podziwiać w Muzeum Pojazdów Militarnych w Lešanach (wioska położona 20 kilometrów od Pragi). W Pradze natomiast podziwiać możemy różową barkę w kształcie czołgu pływającą po Wełtawie.

(źródło: gulf-times.com)
Koń – rzeźba zlokalizowana jest w Pałacu Lucerna przy Placu Wacława 38. Nawiązuje ona do pomnika św. Wacława znajdującego się w górnej części Placu. Od oryginału różni ją to, że koń, którego dosiada dumny Wacław jest martwy, leży na wznak, a z pyska wystaje mu język. Wacław natomiast nie siedzi na jego grzbiecie, lecz na jego brzuchu – postawę zachował jednak wciąż taką samą. Pomnik ten dużo mówi o czeskiej mentalności – Czesi są bardzo odporni na naruszanie tabu narodowego, mają wysoki poziom autoironii i dużo dystans do swojej historii. Czy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić coś takiego w Polsce? Rzeźbę Tadeusza Kościuszki dosiadającego martwego konia? Której instalację ponadto wspierałaby pierwsza dama, jak to zrobiła małżonka Vaclava Havla? Chyba nie…

(źródło: prague-stay.com)
Sikający –kolejny przykład dystansu Czechów do historii i symboli narodowych. Rzeźba ta przedstawia dwóch stających naprzeciw siebie mężczyzn, oddających mocz do basenu w kształcie Czech. Penisy obu panów są ruchome i można nimi sterować za pomocą SMS-ów. Autor pomnika w bardzo wyszukany sposób postanowił uczcić wejście Czech do UE. Uznał bowiem, że oddawanie moczu jest czynnością przyjemną tak samo jak wejście Czech do Unii. Fontanna znajduje się niedaleko Muzeum Franza Kafki.

(źródło: fototuristika.cz)
Wisielec – gdy będziecie spacerować ulicą Husovą (niedaleko Staromestkiego Namesti) uważnie obserwujcie dachy budynków. Bowiem na jednym z nich David Černý zainstalował swoją rzeźbę. Praca przedstawia Zygmunta Freuda zwisającego z dachu. Dzieło to wystawiane było w różnych miejscach na całym świecie i kilkakrotnie spowodowało niemałe zmieszanie. Rzeźba bowiem wygląda na tyle realistycznie, że przechodnie pomyśleli, że to żywy człowiek i zadzwonili po policję. Podobno w ten sposób autor chciał przedstawiać nękającego go wątpliwości dotyczące samobójczego charakteru śmierci słynnego, austriackiego psychiatry.
Nogotyłki – dzieło to możemy podziwiać w praskiej Galerii Futura. Przedstawia ono dwa białe, wysokie na 5 metrów „Nogotyłki”, a zwiedzający mogę wspiąć się po drabinie i wsadzić do nich głowę. Polska nazwa odbiera nam niestety możliwość właściwiej interpretacji tego przewrotnego dzieła. Oryginalna nazwa to bowiem „Brownnosers” – ‘brown nose’ w języku angielskim to wulgarny i jakże obrazowy idiom, oznaczający ‘wazeliniarza’. U Černego wazeliniarzem staje się więc każdy kto wchodzi po drabinie.

(źródło: puppiesandflowers.com)
Niemowlęta – rzeźby małych dzieci bez twarzy, wykonane z czarnego włókna szklanego. Podziwiać je możemy jak wspinają się na Wieżę Telewizyjną na Žižkovie oraz jak raczkują po parku Kampa nad Wełtawą. Ciężko powiedzieć co autor chciał nam przez to dzieło powiedzieć..jak dla mnie jednak dzieci te są troszkę przerażające..szczególnie ten ich brak twarzy..

(źródło: fototuristika.cz)
Meetfactory – klub i galeria sztuki, których właścicielem jest właśnie pan Černý, który zaprojektował i wykonał cały wystój klubu, jego prace ponadto wystawione są, w znajdującej się w drugim budynku galerii. Myślę, że będąc w Pradze warto to miejsce odwiedzić (zresztą pisałam już o tym w poście na temat praskich klubów) – znajdziemy tam bowiem dobrą muzykę (klimaty raczej alternatywne), niezwykłą atmosferę, a i samego właściciela często spotkać tam można.
Prace Davida Černego możemy podziać również w innych krajach, także w Polsce (pomnik Golema w Poznaniu). Najnowszą rzeźbą, która wywołała zachwyt krytyków sztuki jest „Metalmorphosis” – monumentalna dzieło przedstawiające głowę człowieka, które dzięki wbudowanemu mechanizmowi jest w stanie zmieniać swój kształt - rysy twarzy.
Czeski rzeźbiarz jest również autorem wielu prac ruchomych, które wystawione są galeriach i muzeach na całym świecie jak na przykład wspomniana już wcześniej „Entropa”, „Syn Boży – Model do sklejania”, czy „Saddam Hussein Shark”.
-
13-02-2012 19:02 # ADSReklama Google Circuit advertisement
- Zarejestrowany
- Always
- Skąd
- Advertising world
- Postów
- Many


LinkBack URL
About LinkBacks



Reply With Quote
Bookmarks