| Hostele w Europie | Przewodnik po Rzymie
+ Odpowiedz na ten wątek
Pokaż wyniki 1 do 7 z 7

Wątek: Pilzno czyli Czechy prawie kibicowsko

  1. #1
    Zarejestrowany
    Apr 2007
    Postów
    732

    Domyślnie Pilzno czyli Czechy prawie kibicowsko

    Jeden z sierpniowych weekendów 2008 roku postanowiliśmy przeznaczyć po raz kolejny na Pragę. Rezerwacja hostelu, ostatnie przygotowania...i w nocy z czwartku na piątek, po 3 w nocy ruszamy zabierając Elvisów prosto z imprezy...

    Brum brum brum i po chyba 9 godzinach jesteśmy na miejscu... ciągle zadając sobie pytanie jak to możliwe by w Polsce nie było autostrad.
    Pozwolicie, że standardowe opisy czeskich knajp, zwiedzania Pragi, nadużywania alkoholu opuszczę i od razu przejdę do meczu!

    Żebyśmy nie mieli łatwo to oczywiście w sobotę nie odbywało się żadne spotkanie w Pradze, więc trzeba było ruszyć do Pilzna, jakieś 100 km na południe od Pragi.

    Skoro to wyjazd kibicowski... to jedynym słusznym środkiem transportu musiał być pociąg.



    Dwugodzinna podróż minęła szybko na delikatnej degustacji delikatnych czeskich piw.



    Pilzno... chowamy w krzakach reklamówkę z piwami (bo oczywiście za dużo ich już nakupiliśmy) i ruszamy w miasto w poszukiwaniu jakiegoś dobrego obiadu. Oczywiście bez problemu domyślicie się gdzie jest najlepsze jedzenie w słynącym z Pilsnera Pilźnie... tak więc trafiliśmy do najstarszego browaru, gdzie akurat był festyn z okazji dni miasta. Grunt do dobrze trafić, prawda?

    Widzew alco tourist fans'99

  2. #2
    Zarejestrowany
    Apr 2007
    Postów
    732

    Domyślnie

    Muzyka gra, piwo się leje, ale my idziemy (trochę to nielogicznie brzmi) w podziemia browaru jeść!



    Elegancko, smacznie, niezbyt drogo... to lubię.

    Najedzeni... ruszamy w stronę pobliskiego stadionu. I znowu festyn, tym razem Gambrinusa... nie zrażeni niczym ruszamy kupić bilety na mecz (w przeliczeniu były po jakieś 14zł). Gdy już wszystkie pięć kupiliśmy...okazało się, że kobiety otrzymują darmowe bilety.
    Jak ja to lubię... nie ma zwrotów...więc znowu konikuje pod kasami...
    Dobra...mamy trochę czasu to... mimo iż to nie „kumato” to zobaczmy co ten festyn oferuje...

    Na początek beczka...



    Zaliczyłem dwie konkret wywrotki i w nagrodę dostałem... kuźwa... kolejne darmowe bilety. Taa.... i znowu pod kasy konikować te, które na początku kupiłem...

    Na festynie coraz więcej ludzi... Rozrywki za darmo, piwo pod stadionem oraz darmowe bilety...to chyba czeski sposób na ściągnięcie ludzi na stadion... gdzie piłka nożna chyba jednak nie cieszy się wielkim zainteresowaniem.

    Jedna pani od nas oczywiście dojrzała duuuże piwo i nie było przebacz – trochę postała w kolejce, ale już się gramoli na górę.

    Widzew alco tourist fans'99

  3. #3
    Zarejestrowany
    Apr 2007
    Postów
    732

    Domyślnie

    Dobra, dobra... jeszcze jedno piwko na ruszamy na mecz, bo jak widać pierwsi „niebezpieczni kibole” zaczęli się pojawiać na pod stadionem



    Czeszki może nie są tak ładne jak Ukrainki, ale... też było się gdzie rozejrzeć.



    Wchodzimy.... kobiety i dzieci za darmo, wiele biletów ufundowanych przez klub... i nawet w Pilźnie można zapełnić stadion. Może to jakaś niewielka podpowiedź dla władz naszego klubu?
    Kolejna ciekawa rzecz: pod stadionem mnóstwo osób z piwami, wszyscy weseli... ale żadnych problemów z wchodzeniem, żadnych alkomatów. Tak też można.
    To nie znaczy, że można wchodzić agresywnie na kolanach oczywiście – tak wyleciał ze stadionu mocno pijany awanturujący się git. Po prostu wyleciał... u nas pewnie od razu „izba”, tu... idź pan stąd.

    Widzew alco tourist fans'99

  4. #4
    Zarejestrowany
    Apr 2007
    Postów
    732

    Domyślnie

    Stadion nieduży, pewnie na 6-7 tysięcy osób, ale dzięki tym promocjom wypełniony w 70-80%. Po całym obiekcie można było się swobodnie przemieszczać, tylko na krytą sprawdzano na kolejnej bramce bilety.



    My oczywiście ruszamy w stronę młyna gospodarzy, który był po drugiej stronie boiska



    Na meczu dość nudno... słoneczko bardziej skłaniało do opalania się niż oglądania tego „porywającego” widowiska. Tym nie mniej gospodarze niemal cały czas dopingowali.
    Po pewnym czasie postanowiliśmy odwiedzić gości z Teplic



    Pod klatką gości dwóch policjantów, cisza i spokój. Goście się ożywili de facto tylko na sam koniec meczu i coś tam krzyknęli, gdy ich drużyna strzeliła wyrównującą bramkę na 1:1.
    Widzew alco tourist fans'99

  5. #5
    Zarejestrowany
    Apr 2007
    Postów
    732

    Domyślnie

    W przerwie niezbyt dobra kiełbaska i pora coś podziałać w drugiej połowie.

    Boisko od trybun odgradzała bieżnia na której stało dwóch ochroniarzy i dwóch policjantów. Bez problemu z aparatem przeskoczyłem metrowe ogrodzenie i zacząłem sobie chodzić na tej bieżni robiąc zdjęcia gospodarzom... Jak widać ideały Alco Turystów są też nieobce w Czechach... Do końca nie rozumiem jak głębokie przesłanie może mieć „Pani Turećkova velky pero ma”, ale już „You’ll never drink alone” zrozumiałem.



    Pochodziłem po bieżni czekając na reakcję mundurowych, lekko prowokacyjnie nawet stanąłem z aparatem metr przed nimi... ale nic się nie wydarzyło. Totalny ignor!

    Obrażony sam sobie poszedłem.

    Na meczu widzimy jeszcze niby-sektorówka...



    ... i kończy się ten mecz. Prowokator Elvis oczywiście już myślał by się zaopiekować którąś z flag i nawet zaczęliśmy się rozglądać. W sumie szkoda, że nie wybraliśmy się tutaj samochodem... Wynosili je zwykli kolesie w plecakach, tak więc w polskich warunkach Victoria Plzeń na pewno by miała opinię „honorowych dawców flag”.

    Jeszcze tylko ostatnie piwo



    ...i ruszamy na nasz pociąg. Odnalazła się reklamówka z browarami i mogliśmy zasiąść w podstawianym cugu. Jeszcze tylko hasający po dworcu skinheadzi pytający się Elvisa o gości z Teplic i powoli ruszamy.... Praga czeka!
    Widzew alco tourist fans'99

  6. #6
    Zarejestrowany
    Aug 2006
    Skąd
    Redenowo
    Postów
    7,815

    Domyślnie

    nie mogę doczekać się reportażu z Vaclavske Namesti i Kraluv Mostu...
    PS - Becherovkę wycofali z "obiegu" ?
    ...
    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

  7. #7
    Zarejestrowany
    Apr 2007
    Postów
    732

    Domyślnie

    Cytat Napisał jacky Zobacz post
    nie mogę doczekać się reportażu z Vaclavske Namesti i Kraluv Mostu...
    PS - Becherovkę wycofali z "obiegu" ?
    ...
    Przeca pisałem, że nie będzie nic o Pradze

    A i o Beherovce, jako przedstawiciel gatunku "piwopijnych" , nie mam żadnych nowych wiadomości...
    Widzew alco tourist fans'99

+ Odpowiedz na ten wątek

Zasady Postowania

  • You may not post new threads
  • You may not post replies
  • You may not post attachments
  • You may not edit your posts

Content Relevant URLs by vBSEO 3.1.0